ďťż
Edykt Wysokich Lordów z dnia 18 Flemerule 1377 RD


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Następujące pismo zostało wywieszone w Aulos, Obozie oraz dostarczone Lordom Aeris. Edykt jest także ogłaszany co gnomią godzinę w centrum Portu i Obozu przez Heroldów Ich Ekscelencji Wysokich Lordów Aeris.




*wojownik przechodząc obozem po usłyszeniu wieści burknął jak zawsze, tym razem w damarskim*

Ogniste noże.. gdzie jesteście?

*po czym szelmowsko się uśmiechnął niemal natychmiast zmieniając temat rozmowy*
*Sibhreach akurat targował się z kupcem w Aulos o cenę kilku borsuczych skórek, gdy usłyszał słowa herolda.*

Dlaczego akurat oni, a nie kto inny?... Na Złamaną Strzałę... Nic nie pojmuję z tej polityki...
*dzikus poczochrał łepetynę i zaklął rzęsiście w chultskim, przysłuchując się heroldowi w obozie*

Też mi co! Kto to w ogóle ten Dragan?!

*po chwili namysłu wypiął dumnie pierś i rzekł*

Przecież lepiej bym się nadawał niż jakiś tam pawian!


*Glasa podrapała się po gardzieli*
Kto to ten Dragan i co zrobił?
*Unen usłyszawszy imię i nazwisko o dziwo ucieszył się nawet*
Czuje, że to właściwy wybór.
*Saeval zmarszczył brwi w zamyśleniu*
Coś mi się tu nie podoba. Skąd tak wysokie stanowisko dla nieznanego szlachcica z Cormyru? Czemu nie Arvein, albo sama Lenya?
*wymruczał pod nosem*
*Alure przelotnie spojrzała na ogłoszenie i skrzywiła usta w grymasie niezadowolenia*

Kolejna marionetka czy wręcz przeciwnie? Eh...

*ruszyła znowu do jeziora marzeń*
*Raverius, gdy usłyszał słowa herolda siedział właśnie na ławce i rozkoszował sie pięknym popołudniem, spoglądając w słońce i słuchając śpiewu ptaków. Na wieść o przyznaniu tytuły Draganowi wcale sie nie przejął, myśląć, że to zdarzenie nic nie zmieni w jego życiu. Po czym dalej siedział, wygrzewając sie w słońcu i cicho nucąc pijacką piosenke, zasłyszaną Pod Złotym Piwowarem*
* Odebrawszy list od posłańca arcydruid z uwagą przeczytał jego treść.... *

Ciekawe..... Czeka ich niełatwe zadanie....

* pokiwał głowa uśmiechając się nieco na myśl o młodej parze której jakiś czas temu udzielał ślubu *
*Qualnvyll usłyszawszy herolda pokiwała tylko głową i ruszyła uliczkami portu*
- Ciekawe jak się to teraz potoczy
*Sefri ze skupieniem na twarzy przeczytała ogłoszenie, następnie na wszelki wypadek zrobiła to drugi raz aby nic nie pokręcić, gdy zapoznała się z ogłoszeniem uśmiechnęła się tylko*
*Trigho przechadzał się właśnie po Obozie Kiedy Usłyszał głos Herolda, a jako, że w sprawy polityki Aeris jak dotąd go nie interesowały, tak samo nie interesują teraz, toteż tylko posłuchał ogłoszenie i poszedł dalej*
*Panna Rose usłyszała herolda podczas spaceru po obozie. Zwróciła uwagę na jego krzyki, gdyż zagłuszały jej one skutecznie śpiew ptaków, który tak lubi. Popatrzyła więc w jego kierunku z wyraźną niechęcią, wystawiła swój różowy języczek, po czym odwróciła się i odeszła w podskokach zanim herold zakończył swój monolog. Nawet jej przez myśl nie przeszło, żeby posłuchać co ma do ogłoszenia. Upatrzony po drugiej stronie drogi króliczek wydawał się o wiele ciekawszym zjawiskiem.*
*Na ponurej twarzy Resmera pojawił się krzywy uśmiech, zaś chwile później odszedł mamrocząc coś o idiotach, Wysokich Lordach oraz wysłaniem ich do Dziewięciu Piekieł... Potem dodał jeszcze kilka raczej niezbyt miło brzmiących rzeczy w halruaańskim*
*Rogata spojrzała porozumiewawczo na towarzyszącego jej gwardzistę i westchnęła* Jak nie elficka burmistrz to... *przewróciła oczami*
*Authrom ze spokojem przeczytał wiadomość po czym podał ją innemu członkowi rady. Na twarzy elfa nie goszczą żadne emocje*

*Leoreth dowiedziawszy się o nominacji uśmiechnęła się lekko*

Manka lle qualm yel Mori'Quessir. Ro tela ri' fallan - eller ri' n'at men ro natul lle naik

tłumaczenie Jeśliś umierający, wezwij drowa. Albo cię dobije albo uleczy – tak czy inaczej skutecznie uśmierzy twój ból
*Vesayl dowiedział się o zdarzeniu*

- Dragan? A kim jest ta ,,znakomita" osoba?

*Po tych słowach mag potrapał się po nosie, i odszedł, mając nadzieję, ze spotka kogos, kto opisze mu postać Dragana*
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl