Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Kiedy zaczynałem grać w NWN2, wkurzało mnie, że mogę sobie bezkarnie rzucać kule ognia pod nogi moich towarzyszy, i nic im się nie dzieje. Podwyższyłem sobie poziom trudności, i mocno się zdziwiłem.
Kule ognie i tym podobne czary obszarowe ranią teraz wszystkich będących w zasięgu, i wszystko w porządku. Ale zbaraniałem, kiedy zobaczyłem, że podobnie działają Izaaki - trafiają w wszystkich łącznie moimi ziomkami. Jeszcze bardziej się zdziwiłem, bo okazało się, że nie wszystkie czary tak działają. Np. Błyskawice druida ranią tylko wrogów, tak samo wyładowanie łańcuchowe magusa.
Zastanawiam się czy takie działanie magii to bug, czy rzeczywiście jest tak w zasadach DnD?
W skrócie: Izaaki i ogniste kule są czarami obszarowymi, wyładowania łańcuchowe i wezwania błyskawic nie są.
Te czary działają tak jak mają działać w grze (należy czytać opisy czarów), a w wersji papierowej - w przypadku wyładowań łańcuchowych i wezwań błyskawic wyznaczasz konkretnych przeciwników.
To jest właśnie urok gry na zasadach D&D (choć nie są wiernie odwzorowane). Ja zawsze gram na stopniu trudności DnD to sama esencja NWN. Wiesz ile razy w trakcie sesji się wkurzałme, bo ginąłem przez głupie wybryki kolegi-maga, a nie wielkiego trolla??
pozdrawiam
Izaaki nie są czarami z papierowej wersji, a w NWN były zbyt potężne jak na ich deklarowany poziom (powinny być odpowiednio na 6 i 9, a nie na 4 i 6).
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL