Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
I jak? Tylko ja na razie go pomeczylem?
Bylem sceptycznie nastawiony do tej czesci, zdecydowanie preferuje wspolczesne realia wojenne, wiec modern warfare byl dla mnie spelnieniem marzen. Co z tego ze kampania single trwala tam gora 8 godzin, skoro przez ten caly czas nawet nie chcialo mi sie na siku wyjsc? Myslalem ze takich momentow w World at War sie nie doczekam...
No i mylilem sie. Nie chce spoilerowac, ale pewna misja w srodku gry na samolocie czy zakonczenie totalnie mnie rozklada. Podczas walk z Japoncami (bo swoja droga sa dwa watki jakby ktos nie wiedzial: bitwa na pacyfiku i marsz na berlin z samym podbiciem reichstagu wlacznie) autentycznie ich nienawidzisz, przez te wszystkie pulapki jakie zakladaja. Ogolnie jestem na plus, ale kupowac bym nie kupil. Predzej pozyczcie od kolegow ;]
Co do singla, strasznie się zawiodłem. (gram na weteranie)
-Już od samego początku szwankuje AI. Tyle nerwów ile straciłem, bo Japończycy, lubili stawać w jednej linii z moimi i zamiast walczyć ze sobą, to jedni we mnie inni na około. Takim sposobem pada się raz na 3 minuty, bo ja kogoś przeoczę, a on zostanie za moimi plecami. -Sojuszników dosłownie nie ma, to tak, żeby nie wyglądało, że się samemu wygrywa 2 WŚ.
-Przegięta celność przeciwników. Potrafią strzelić heada przez ścianę, nie widząc mnie. Potrafią strzelać z pistoletów maszynowych seriami celniej niż ja ze snajpy i to stojąc tak daleko, że ledwo ich przez lunetę widać.
-Ilość granatów to kolejna porażka. Tak przeskryptowanej gry jescze nie było, zawsze jak się dochodzi do danego meijsca, leci z 6 - 8 granatów. Gdy się człowiek wycofa i wróci w to samo miejsce, leci kolejna salwa. W dodatku zawsze wiedzą gdzie się jest i lubią rzucić pod nogi granata pomimo, że się stoi za rogiem budynku...
-Pełno "otwartych drzwi, w które nie da się wejść", dżungla to jeden wielki śmiech, wszędzie piękne dróżki po których TRZEBA się poruszać, bo cm dalej już ściana.
Plusy:
- Bardzo fajne wprowadzenia w czasie ładowania
- Czasami zachowanie Japończyków, którzy lubią leżeć na ziemi i dopiero jak się ich minie wstają i bagnet w żebra. Trzeba ciągle się rozglądać po ziemi czy gdzieś jakiś nie leży...
W multi za mało grałem by oceniać, ale z tego co widziałem to jest identyczny jak z Czwórki, z tym że zamiast błyskowych są flary, i dodany jest przekoksany miotacz ognia.
Ogólnie przymierzałem się do kupna bo mnie klimaty pasują, bo mimo że wole wojne w Europie to bardzo mi się podobała walka z Japończykami w Medalu, jednak tutaj proszę o konkretną opinie na temat multiplayera, bo kampania kampanią ale jednak to co przyciąga do CoD to dla mnie multi, według mnie we wszystkich częściach był fenomenalny(dobra może nie dwójka), jak jest w tej części?
Tak jak napisał sawpel - to kalka cod4, są prawie takie same perki, doszło może parę nowych. Jest smoke. Zamiast ogłuszającego nada - tabun gas, zamiast flasha flara.
Do tego dochodzi 4 rodzaj perków (czołgi).
Bronie mogą być, dobrze, że są rifle. Niestety dźwięki broni (nagrywane w realu...) są strasznie ciche i takie mało debeściarskie W sumie tak jest z innymi dźwiękami, jeśli grasz głównie na słuch (co jest podstawą, wiesz, gdzie znajduje się przeciwnik... przynajmniej w poprzednich częściach) To się zawiedziesz. Pozycjonowanie jest kiepskie, a dźwięki skoków to tylko dzwonienie jakichś dzwoneczków Psy są mało klimatyczne... Może robią jakieś zamieszanie, ale bez przesady.
No i najważniejsza rzecz, jeżeli nastawiasz się na coś więcej, niż bycie pub hero - mody do gry pcw czy w jakiejś lidze. W tym wypadku IMO jest najgorzej - w promodzie odrzut broni jest na siłę zwiększony i opłaca się grać chyba tylko riflem
A tak podsumowując - Jeżeli nastawiasz się tylko na granie na publicznych serwerach i nic poza tym - można pograć i jest nawet całkiem fajnie Ale jeżeli jesteś w miarę dobry, to bardziej opłaca się grać w czwórkę
Tak, to trzeba przyznać że to jest najgorsze CoDowe Multi (i tak mam sentyment do UO, ale jednak to czwórkowe było o niebo lepsze), za to co mnie pozytywnie zaskoczyło to bardzo mi się podobał Singiel. Jak tak sobie porównuje ten Jedynkowy co tylko przebiegałeś burza przez mapki, z singlem z piątki to jest zaskoczenie... i nie wszędzie miłe.
Między innymi bardzo podobają mi się chińskie odmiany broni(aczkolwiek ten Japoński pistolet maszynowy, to dla mnie kalka stena/mp40), za to zawiodłem się na niemieckich, gdyż te jak w każdej części były moimi ulubionymi, między innymi za fajny wygląd i dźwięki, tutaj straciły klimat. Negatywnie też na mnie wpłyneło te rzucanie granatów, i strasznie zawyżony skill przeciwników. Potrafił mnie posadzić na ziemie, serią(ok. 4 pocisków) Hedem i na oko ze 100 metrów, pistoletem maszynowym... Dodatkowo to obrzucanie granatami... Gdzie kolwiek nie wjedziesz to masz granat pod nogami. Za to bardzo podobała mi się fabuła, i jej zwroty, min. śmierć Sullivana, czy Akcje Razanova(?).
I tak czwórkowy single był o niebo lepszy.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL