Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Na początek witam wszystkich.
Mam taki problem (i nie wiem co zrobić - męczyłem się pół dnia, ale nic nie wskórałem). Kiedy sąd powiedział, że zebrałem za mało dowodów, żeby mnie uniewinnić (początek drugiego rozdziału) muszę walczyć na arenie z czempionem Taorii (chyba tak to się piszę ). Walczę krasnoludem, ale mój przeciwnik zawsze wpada w szał (na pasku zdrowia praktycznie nie ma już życia i powinien umrzeć) i nie mogę go zabić. Wyskakuje komunikat, że broń nieskuteczna i nie można zabić osoby opętanej szałem. Próbowałem uciekać krasnoludem i poczekać, aż ten szał minie, ale bezskutecznie. :/ Będę wdzięczny za pomoc i rady.
Pozdrawiam
Aha oki, to najwidoczniej za mało uciekałem. Dzięki za pomoc.
Ja po prostu uśpiłem go czarem a potem dobiłem Coup de Grace
Czym? Jakimś czarem? A tak w ogóle, to go można uśpić?
Zaklęcia: Sen, Unieruchomienie, Ogłuszenie itp. Usypia się go przed szałem, bo w trakcie jest odporny.
Ale co ten Coup de cośtam?
Cios kończący, zabija na miejscu nieprzytomną i niezdolną do walki postać.
Ja miałem postać wieloklasową, a że jedną z klas był barbarzyńca poruszałem się 15 % szybciej od przeciętnej postaci i 5 % szybciej od Lorne'a . Uciekałem dopóki nie skończył szału, a kiedy szał się skończył sklepałem mu maskę .
Ja grałem Uczniem Czerwonego Smoka i kilka ciosów i po Lornie. Jak nie mogłem go zabic, to nie uciekałem tylko walczyłem cały czas aż Szał się skończył Ten Lorne na trudnym poziomie słaby jest...
Ja tez walczylem na niego Khelgarem
pierwszy cios jaki polecial to 110 potem juz normalnie go walil nawet jak mial szal to go atakowalem kilka sekund i po nim
Ja Khelgarem nie próbowałam - ale magiem jest stosunkowo łatwo, pajęczyna i inne wspomniane sposoby unieruchamiania się przydają, jak rónież przywołanie elementala który przy odrobinie szczęścia zajmuje Lorna aż szał minie - tak czy inaczej, jeżeli ktoś planuje użyć Qary w tej walce, powinien albo rozwinąć ją pod pojedynki, albo przynajmniej wyposażyć w pajęczy płaszcz, jakieś zwoje czy coś.
Trochę więcej wysiłku wymaga wysłanie Bishopa uzbrojonego w dwa dobre miecze/sztylety - facet jest na tyle zwinny, że Lorne'owi trudno jest go trafić zanim sam zginie.
Jeżeli chodzi o Casavira to jest d**a jasiu a nie wojownik i nie widzę żadnej szansy wygrania nim tego pojedynku - chociaż może komuś się udało, paladyn to zawsze moja najgorsza klasa w każdym rpgu - po prostu nie umiem nimi grać
Wystarczy mieć czar Wampiryczne dotknięcie i nim w Lorna nawalać. A potem uciekać.
Gożej z Czarnoksiężnikem w tedy trzeba rzucic Mrożne macki i po tym jak lorne cie zabije czekać... mrozne macki dokoncza dzieła.
ile trwa szal bojowy lorna?
E tam, za pierwszym razem jak grałem elfem leśnym łowcą ( łucznik ), to nie mogłem go pokonać, użyłem Khelgara no i go zabił
Później jak już nabrałem wprawy to zabijam Lorna każdą postacią przezemnie wybraną, co prawda nie próbowałem wszystkich
Trzeba mieć miksturę uzdrowienia, bo jednak Lorn nieźle zadaje ciosy.
Kelgharem (chyba dobrze napisalem) zabija sie bardzo latwo, powalenie - bijesz jak lezy, powalenie - bijesz. Jak ma malo hp i nie mozna go dobic przez ten szal, to powalalem go caly czas az mu szal nie minal
Ja przed walką z Lornem trochę się obawiałam, w sumie nie wiedziałam czego może spodziewać się samotny mag w starciu z taką kupą mięsa. Ale o dziwo, bez przesady, walka ta nie trwała dłużej niż minutę. Nie zdążyłam nawet rzucić kamiennej skóry, przyzwałam Miecz M. (wybaczcie, nie wiem jak się to piszę). I biegałam w kółko. Poganialiśmy się trochę i w końcu padł, nie wiem nawet czy ten jego szał miał jakiś wpływ na rozgrywkę, ale nie dam głowy czy na pewno. Skoro tak szybko legł to najwyraźniej musiał mu mój miecz zadawać obrażenia.
Najprostsza taktyka to:
- Wziąć Khelgara;
- Nawalać w Lorna aż on walnie ten swój szał;
- Biegać w kółko aż mu minie;
- Dobić drania.
I tyle, cała filozofia.
Dla maga:
Zamiana ciała w kamień i kilka dezintegracji.
Dla tropiciela pod łuk:
Zwierzęcy towarzysz robi nam za zaporę, a my rzucamy na siebie korową skórę i szyjemy z łuku. Kiedy Lorn wpada w szał to mały jogging, aż się zmęczy i dobijamy go. Gdy krucho ze zdrowiem zawsze można zamienić się w Trolla.
Innymi klasami się nie bawiłem, bo i tak ich nie lubię
Dobrze jest też inwestować w Grobnara, bo przy odpowiednio wysokim wpływie dostajemy gratisowo kamienną skórę i bonusy do ataku.
A ja Lorna pokonałem niezwykle łatwo i szybko i bez żadnych podpowiedzi.
1. Nawalałem szybko na maxa aż hp spadło mu prawie do zera
2. On wpadł w szał
3. Ja rzuciłem w niego "duszącym pyłem", co przerwało jakoś jego szał
4. Dwa uderzenia i po nim
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL