Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
W Kanionie przebiegał spokojnie kolejny dzień budowy Twierdzy Płomiennej Pięści. Nagle powietrze przepełnił odór siarki. Bez ostrzeżenia, nie wiadomo skąd na budowniczych i elitarną jednostkę księcia Eltana spadła horda demonów. Bez litości zabrała się za mordowanie obecnych tam ludzi i niszczenie placu budowy.
Dziewiętnastu budowniczych miało ogromne szczęście. Akurat byli na przystani, gdzie stacjonował "Wesoły Kraken" i jego załoga. Natychmiast postawiono żagle i okręt zdążył wyjść w morze i uratować się.
Kilku najemników natychmiast ruszyło po pomoc w kierunku Lenn, większość z nich jednak nigdy nie dotarła do celu. Pomoc ruszyła z Lasu Elfów, Aulos i Eiverhow. Demony były jednak na to przygotowane. Siły Elfów z Lordem Nighstarem pierw nie mogły się przedostać przez most w kierunku Silwood który demony zniszczyły wczoraj. Gdy dotarły okrężną drogą do kanionu okazało się, że most w kanionie został przez demony podpalony. Siły krasnoludzkie podążały tuż za nimi. Musieli ruszyć przez Silwood.
Kohorta i siły świątynne wysłane z Nowego Aulos udały się inną trasą. Przez góry miały zamiar dostać się do twierdzy za pomocą jaskini pająków. Niestety tam opór stawiło im robactwo i Bebillithy, co znacznie przedłużyło odsiecz. W końcu udało im się przebić do kanionu.
Wyruszyła też na pomoc grupa śmiałków, Namiestnik, bohaterowie Aeris z Karczmy pod Trzema Mieczami, strażnicy, przedstawiciele gnomów, krasnoludów i elfów, wszyscy ruszyli inną drogą. Demony również i na tą grupę przygotowały zasadzki. Po wielu ciężkich bojach udało im się jednak dotrzeć do kanionu. Jako pierwsza grupa z całej odsieczy.
W tym samym czasie na beczkach i kawałkach drewna rzekę pokonały trzy osoby. Ponoć były nimi elfia kapłanka, znany łotrzyk i wojownik. Dołączyli do walk akurat w momencie gdy do twierdzy przebili się śmiałkowie.
Tymczasem demony zakończyły rzeź na terenie budowy i zabrały się za przystań. Wtedy jednak do akcji wkroczyli Awanturnicy i rozpoczęła się walka. Po trudnej bitwie udało im się pokonać siły demonów. Dołączyły siły z Aulos. Tuż po zakończeniu działań wojennych do kanionu dotarły wojska Elfów i Krasnoludów.
Widok był przerażający. Płomienna Pięść i budowniczy wyrżnięci w pień. Twierdza rozbita w perzynę. Przystań uszkodzona, tak samo jak most. Rzemieślnicy natychmiast zabrali się do prac. Przystań i most mają zostać naprawione w ciągu dnia.
W całym zajściu śmierć poniosło 28 najemników Płomiennej Pięści, 47 budowniczych, 2 Lathanderytów i 5 żołnierzy sił Aulos.
Udało się odratować aż 4 najemników z Wrót Baldura. 2 udało się dotrzeć do Aulos, a w cudowny sposób uratował się ich przywódca na Aeris, który uciekł z pogromu.
Wysocy Lordowie byli jednocześnie wielce zasmuceni i wściekli. Książe Eltan został niezwłocznie powiadomiony. Na razie nie wiadomo jakie to wszystko będzie miało skutki.
Lordowie jednocześnie wysłali rozkazy do wszystkich lenników.
Pozostaje tylko pytanie. Jak długo będziemy czekać na kolejny cios i co będzie jego celem?
Jak ja muszę teraz wygladać- Pomyślała, kiedy przejechała dlonią po głowie, natrafiając na niej, jedynie na pojedyńcze włoski. Odruchowo drgnęła, ale nic nie dała po sobie więcej poznać. Ułożyła się z wolna na łożku, jęcząc z bólu, kiedy kolejne miejsca po poparzeniach dotykały powierzchni lóżka. Przynajmniej była w bandażach, przez co nie bolało aż tak bardzo.
Najgorzej to zdjąć tę zbroje- powiedziała w myślach. Brała kolejne garści maści i wmasowywała wkolejne spalone fragmenty na jej skórze. Najgorzej wygladała twarz. Niczym z najgorszego koszmaru. Lewa część była mocno przypalona, dobrze ze nic się nie stało z okiem i widziała wyraźnie. Niedługo całe jej ciało zostało pokryte leczniczą maścią. Wtedy też obwiazała bolące miejsca bandażami, mocno się przy tym krzywiąc. W końcu, nie majac sił na nic więcej, spojrzała przez okno na plac, obserwując i rozmyślając o zakończonym dniu.
Następnego dnia po starciu w Kanionie skończyła się krótka chwila wytchnienia dla Legionu. Tym razem jednak żołnierze Nowego Aulos nie wyszli na ulicę by wspierać Straż w walce z zagrożeniami wewnętrznymi. Niegdyś dość częste manewry, ćwiczenia, zbrojne patrole granic Lenna oraz treningi z bronią teraz stały się codziennością. Kohorty, które akurat ani nie pełnią służby ani nie odpoczywają, przygotowują się do odparcia zagrożenia. Od pewnego czasu obowiązki Legata przejęła Laedrya Tully, trybun IV Kohorty.
Tak samo przygotowuje się Aulos. Na rozkaz Namiestnika położono większy nacisk na szkolenie mieszkańców. Do tej pory brali w nim udział głównie Strażnicy i wynająci przez Dragana instruktorzy z Cytadeli Czerwonego Sokoła. Teraz nadzór nad ćwiczeniami przejęli Legioniści. Zwiększono czujność jeśli chodzi o wypatrywanie potencjalnych sabotażystów oraz należycie przygotowano zgromadzone na murach miasta machiny miotające do obrony Aulos.
Mieszkańcy Lenna Namiestnika Nowego Aulos zostali również poinstruowani co mają robić na wypadek ataku nieprzyjaciela. Każdy wie, że w razie czego schronienia można szukać w świątyniach, wieży Konwentu Wiedzy Mistycznej, Magistracie oraz Twierdzy Wysokich Lordów Aeris.
A Dragan? On obserwuje tą krzątaninę co chwila wydając nowe rozkazy, nadzorując przygotowania i koordynując prace dowódców Legionu. I przede wszystkim stara się, by rozkaz Wysokich Lordów został wypełniony jak najlepiej.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL