ďťż
Kto lepszy Quara czy Elanee


Bo człowiek głupi jest tak bez przyczyny

Kto jest według was lepszy z tej dwójki? Podajcie prosze wady i zalety każdej z nich i sposób na jaki można je jak najefektywniej rozwiajć lub ewentualnie lepszego członka drużyny na ich miejsce.


Ja osobiście wolałam Quarę ze względu na robienie totalnej destrukcji podczas walki Co do rozwijania postaci to rozwijałam tak, żeby....robiła totalną destrukcję Gorzej było na sam koniec jak mnie zdradziła i musiałam z nią walczyć, no ale to już tylko taki drobny szczegół
Osobiście wolę Quarę.
Aczkolwiek... jestem człowiekiem, który chyba za bardzo wczuwa się w postać . Za pierwszym razem, grając praworządnym dobrym wojownikiem, nie potrafiłem ścierpieć Quary za jej charakter. W kosekwencji - nigdzie jej nie brałem, a jak mnie zdradziła - usiekałem bez mrugnięcia okiem.
Z kolei grając za drugim razem, chaotycznie złym drowem, Quara wkradła się w me łaski obok Bishopa i Ammona. Zgadzałem się z nią pod każdym względem, a w walce z Gariusem pozostała przy mnie. Z radością usiekałem wtedy Sanda. Quarą oczywiście.

Elanee nie jest tak barwną postacią... romans do kitu (jak każdy w NWN2... no, może nie licząc wątku z Bishopem), a postać sama przewidywalna... ACZKOLWIEK grając za pierwszym razem podobała mi się ta postać... za drugim nie trzymałem jej przy sobie.

W kwestii technicznej - większą "rozpierduchę" robi chyba Quara, co jest oczywiście in plus... ale w kwestię siły postaci nie zgłębiam się - dla mnie największe znaczenie ma fabuła.

Na koniec: Postawiony przed takim wyborem, nie mógłbym podjąc decyzji nie wiedząc, kim mam grać. Dla złego bądź chaotycznie neutralnego - Quara. Dla dobrych i neutralnych - Elanee.
Quara.
Po pierwsze destrukcja,po drugie destrukcja po trzecie destrukcja.
Mówiłem o destrukcji ?
Świetna postać ,narwana,zmanierowana ale bardzo przypadła mi do gustu
Dobra (dla mnie najlepsza) ofensywna postać czarująca.


Osobiscie wole Quare, dac jej tylko atut maksymalizacje zaklecia i wymiata. Za Elanee nie przepadam, sam gralem druidem i radzilem sobie bez niej. W finalowej walce Elanee 3 razy zginela, a Quara trzymala sie troche dluzej. Poza tym Quara ma lepsze teksty i z prawdziwa przyjemnoscia skopala tylek przemadrzalemu Sandowi. BTW: czesc mojej wypowiedzi powinna byc chyba w tagu spoiler?
Jeżeli chodzi o destrukcję to Elanee nie ma szans w starciu z Quarą, z drugiej strony jeżeli ktoś grał na poziomie D&D tak jak ja mógł nie raz wyklinać na nieudolną czarodziejkę. Co do driudki; za pierwszym razem przeszedłem kampanię łowcą, więc nie byłą mi aż tak niezbędna, ale teraz gram mnichem i w sumie sporo korzystam z jej 'usług'

pozdrawiam
Na wyższym poziomie trudności, nie ma z niej pożytku wrogowie giną, twoja drużyna ginie Quara ginie no chyba że grasz w trybie marionetkowym... Elanee ma większy zasób zaklęć dobry z niej wojownik, wydaje się być bardziej wszechstronna. Ogólnie druid to wypasiona klasa jak dla mnie, za mocna trochę...
Nie mam dkładnego zdania ale częściej biorę Quare ze względu na sporo przydatnych zaklęc. Kiedy za to mam obie w drużynie sieją niezłe spustoszenie. Nie zużywam ani jednego zaklęcia a Khelgar nie dobiera do przeciwników. Nawet kiedy jest ich więcej.
Ja osobiście grałem magiem, wiec brałem Druidkę, ze względu na jej zaklęcia leczniczę:)
Tyla ze ten atut (BoED) jest TYLKO dla dobrych postaci, do tego jest typu exalted, a jak opis tego typu atutów wskazuje można go wybrać jedynie jako nagrodę za niezwykłe czyny dokonane dla sprawy ogólnie pojętego w mechanice dedekowej dobra. Zazwyczaj to któreś z bóstw bądź potęg z planów dobra obdarowuje tego typu atutem. Już nie mówiąc o tym, ze postać musi się wyzbywać wszelkich zdobytych skarbów na rzecz sierot, potrzebujących itd.

A wracając do tematu - druid został jednogłośnie uznany za najpotężniejszą mechanicznie klasę ( do tego w poprawnym odgrywaniu tez nie jest łatwy, bah może nawet cięższy niż paladyn) Ponadto - Quara to zdzira, Sand jest znacznie przydatniejszy w drużynie (zwłaszcza gdy ma w księdze niemal wszystkie dostępne czary - czemu wspominam o nim? Jeśli już wybierać to pomiędzy nim a Quarą)
Quara. No po prostu wymiata. Pod koniec zaczęło mnie nawet irytować że wrogowie tak szybko giną.
Elanee jest postacią dla mnie osobiście nieciekawą. Nawet nie chciało mi się jej brać ze sobą. MDŁA <blee>
Quara jet na tyle oryginalna że cały czas ci dowala (jak nie tobie to znajdzie kogo innego), a zabicie tej księżniczki na końcy daje piekielną satysfakcje
Jak dla mnie, to Quara jest żałosna z tymi swoimi pyskówkami i wydumanym zdaniem o własnej potędze...
(Taa... walka z Sidney Natale:
Q:Pokonaliśmy cię wiedźmo, ble, ble, ble itp.
S:Jesteś potężniejsza niż myślałam, ble, ble, ble...
...

Skończyło się na tym, że Quara i Zhjaieve padły prawie od razu, a mój kapłan Velsharoona musiał załatwić czarownicę sam ...)

Co do Elanee, określę ją jednym epitetem: DREWNIANA.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • latwa-kasiora.pev.pl