Bo czĹowiek gĹupi jest tak bez przyczyny
Robotnicy są jak robactwo - oprócz podobnego brzmienia owego jakże urokliwego słowa, roznoszą plotki jak insekty dur brzuszny. Nie jest inaczej też w tym przypadku - jakby na złość, o wczorajszej wyprawie grupy osób, zrobiło się dość głośno. A takie to rzeczy zasłyszeć można, czy to w Porcie Aulos, czy w obozie:
Drużyna, jakoby złożona w większości z Gwardii Aeris (chociaż akcent Konwentu i Szarych Czarodziejów pojawił się również) ruszyła odbić skradziony konwój, surowce transportowane z Eiverhow na plac budowy. Nic więc dziwnego, że wielkie nadzieje pokładano w owych bohaterach i tym większa radość była, kiedy dowieźli na miejsce to, co przynależało dowieźć, niejako krwią opłacając w walce z separatyzmem. Dowodnie przy tym odznaczyli się męstwem (choć złośliwi powiadają, że drowka mogłaby i zostać tam, gdzie ją strzały separatystów poprzybijały). Pojawia się jednak sugestia, pytanie, które dręczy wszystkich nieodmiennie i o które rzecz cała się rozbija.
Co się stało z krasnoludami, wiozącymi konwój?
Jak donoszą wieści, na miejscu ni śladu walki nie było, zaś jedyne popioły, jakie odnaleziono, snadnie przynależały do zielonoskórych. Przeto wyparowały? Porwane zostały? Toż byłby choćby znak jakiś, tymczasem ani separatyści na poobijanych nie wyglądali, ani wóz na uszkodzony, ani nic z tych rzeczy podobnych...
(Dziwne wieści na tej wyspie można usłyszeć, doprawdy!)
*Gdy nowo mianowany Namiestnik Nowego Aulos dowiedział się o fakcie, mocno się zdziwił. Tyle faktów do siebie nie pasowało, a te kilka relacji, z którymi zdążył się zapoznać, było ze sobą sprzecznych. I miejscami pozbawionych sensu.*
- To wszystko nie trzyma się kupy. Z drugiej strony, materiały zostały odzyskane - to najważniejsze. Pytanie tylko, do budowy czego? Miasta? Fortecy 'Gwiazdy'? Bo tej wersji z eksportem nie ma co w ogóle brać na poważnie. W ogóle to całe 'powstanie elfów' jest jakieś dziwne... Czarne Słońce rzuciło się im wszystkim na rozum...
*Gdy upewnił się, że nikt nie patrzy, to plunął po wypowiedzeniu klątwy i poszedł w swoją stronę.*
- Gwardia, Konwent, Czarodzieje... Też coś! Beze mnie i Trigho niczego by nie znaleźli!
*Blada niziołka gniewnie mruczy pod nosem ilekroć słyszy czyjeś bajania na ten temat. I wystawia język w kierunku każdego, kto tylko dorzuci złośliwy komentarz na temat drowki.*
*Storn zmarszczył czoło* Coś mi się tu nie podoba... *po czym wyruszył z obozu sięgając po topór*
*Derthen gdy jeden z marynarzy w karczmie przekazał wieści tylko wzruszył ramionami* Krasnoludy pewnie się spiły i w rowie wylądowały *stwierdził z lekką nutą szyderstwa* Albo w zmowie są z owymi rebeliantami. *po czym łyknął miejscowego rumu*
A tyś panie nie jest po części elfem? *spytał podejrzliwie marynarz*
*Wojownik spojrzał rozmówcy głęboko w oczy* Ciekawość bywa czasem zgubna mości marynarzu. Patrz do swego kufla *odparł ozięble, kończąc rozmowe*
*Shairin po skończeniu cowieczornej modlitwy w porcie, usłyszała plotki od dwóch marynarzy i mruknęła do siebie*
Krasnoludy czy elfowie.. A niech ich wszystkich kraken pochłonie..
*po czym odeszła do karczmy spocząć*
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL